Stan nieustalony
Mesjasz
tekst: Przemek Piłaciński
Przyszedł na świat
Pod szczęśliwą latarnią
Mesjasz z pradawnej instrukcji
Przez życie wiedziony niebiańską trakcją
Gdziekolwiek stanęła jego stopa
Światła sygnalizacji rozbłyskiwały zielenią
Słuchał szeptu pary
W zardzewiałych turbinach
A duchy mechaniki
Znały jego głos
Głos, który myślom nadawał pęd
A wśród zastygłych smarów
Budził oddziaływania uśpione
Wielu tysięcy niutonów
Było jego przeznaczeniem,
Aby stanął u brzegów ulicy
By na jego skinienie
Opadły żelazne szlabany
A droga starożytnych
Elektrycznych zespołów trakcyjnych
Miała znów stanąć otworem dla ludzi
tekst: Przemek Piłaciński
W trybach maszyny postępu
Wciąż kręgi zatacza czas
Czy myśl nas wiedzie ku gwiazdom,
Czy w świecy przytulny blask?
By w gardło wlewać słodki miód
Aż do ust podejdzie żółć
W morzu kwiatów tonąć,
W jaskrawej feerii barw
Gdy szarym zda się chaber
I drżący na wietrze mak
By patrzeć coraz szerzej,
Widzieć coraz mniej
A grzmot tysiąca fanfar
Zagłusza wiatru szmer
tekst: Adam "Izaak" Wasążnik
rozmawiamy anonimur międzny
zmora marazmu ma nas niemalże
nim zmanekinieje mowa
zamyśl zamknę w znaku znamieniu
nie mnie tu nie ma
mimo może mylne mniemania
mam zamiar zmóc mierzeje maniery
minę meandry mimiki
zrozumiem niezmierzone morze rzemieni
nim minie moment
Stan nieustalony (Transient State)
(tłumaczenia)Mesjasz (The Messiah)
lyrics: Przemek Piłaciński
He was born
Under a fortunate street-lamp
Messiah of an ancient manual
Guided through the life by heavenly traction
Wherever he stepped
Traffic lights glared green
He listened to the whisper of the steam
In rusty turbines
And the spirits of mechanics
Recognized his voice
The voice which accelerated the thoughts
While amongst congealed lubricant
Awoke interactions of
Thousands newtons
His fate was to stand
On the edge of the street
So as he could command
Iron gates to fall
And the track of ancient
Electric traction assemblies
Was once again to be open to people
Entropia (Entropy)
lyrics: Przemek Piłaciński
In the cogs of the machine of progress
The time still runs in circles
Does the thought lead us towards the stars,
Or into the cosy light of the candle?
To pour sweet honey into the throat
Until bile comes to the mouth
Drown in a sea of flowers,
A vivid fairy-like spectacle of colours
When the cornflower and the poppy,
Trembling on the wind, seem grey
To stare further and further,
To see less and less
And the roar of a thousand fanfares
Drowns the whisper of the wind
korekta: Michał Tomaszewski
Marzenie
lyrics: Adam "Izaak" Wasążnik
nieprzetłumaczalne








